|
Untitled Document
Charles Perrault - Pisarz francuski, światowej sławy autor baśni; członek
Akademii Francuskiej. W głośnym sporze francuskich starożytników z nowożytnikami
odrzucił
prymat
literatury antycznej na korzyść współczesnej. W poemacie Le siecle de Louis
Le Grand (1687, Wiek Ludwika Wielkiego) rozwinął tezę o wyższości literatury
francuskiej nad literaturą antyku. W dziele Paralleles des Anciens et des Modernes
(1688-97, Porównania starożytnych z nowożytnymi) podsumował dorobek kultury
francuskiej stwierdzając, że jej osiągnięcia są równie wielkie jak osiągnięcia
antyku. Występował przeciw uprawianiu twórczości w języku łacińskim, opowiadając
się za używaniem w literaturze języka francuskiego. Zasłynął przede wszystkim
jako autor zbioru baśni i powiastek dla dzieci Bajki Babci Gąski (1697), zawierającego
powszechnie znane, oparte na motywach ludowych utwory: Czerwony Kapturek, Śpiąca
królewna, Kopciuszek, Kot w butach, Knyps z czubkiem, Ośla skórka, Sinobrody,
Tomcio Paluch, Wróżki. Baśnie Perraulta pełne były erotyzmu i okrucieństwa;
pisane dla salonów francuskich docierały do dzieci zwykle w wersjach okrojonych
lub jako adaptacje.
Charles Perrault żył w okresie złotego wieku literatury francuskiej, kiedy
to dwór Króla-Słońce rozlśniewał w Wersalu swoim najwspanialszym blaskiem.
Będąc literatem i genialnym architektem, z pewnością nie przypuszczał nigdy,
że całą przyszłą sławę będzie zawdzięczał zbiorowi jedenastu opowiastek dla
dzieci: "Bajkom Babci Gąski", które zaprezentował na dworze jako
dzieło swojego syna, sobie przypisując tylko krótkie wersy moralizatorskie
zamykające baśnie.
Jego dzieło zapoczątkowało we Francji rozwój gatunku literackiego, który
miał cieszyć się ogromnym powodzeniem. Stał się on domeną szlachetnie urodzonych
dam i kawalerów, że wspomnimy tylko madame d'Aulnoy, Mademoiselle de la Force
i hrabiego de Caylus. Ich opowiadania stały się w tamtej epoce prawdziwymi
bestsellerami. Materiał do swoich baśni zaczerpnął Perrault z tradycji ludowej,
lecz jego styl, doskonały w formie i lakoniczny w treści, sprawił, że jego
opowiadania są niepowtarzalnymi klejnotami o urodzie równej mitom i metamorfozom,
które wyszły spod piór największych autorów greckich i łacińskich.
W klimacie rozkwitu gospodarczego, w zbytkownym otoczeniu dworu Ludwika XIV,
opowieści o wróżkach przemieniły się w wyrafinowane historie, w których
można było rozpoznać najwspanialsze nazwiska Francji.
W tamtych czasach dzieci z najlepszych rodzin były powierzane nianiom i
opiekunkom pochodzącym z ludu, które wieczorami, przed snem, opowiadały
im historie
o Oślej Skórce (tak nazywane były wszystkie bajki od tytułu najbardziej
znanej baśni francuskiej). Były to proste opowiadania o tym świecie wieśniaków,
w
którym król i królowa musieli się ciężko natrudzić, zanim uznana zostanie
ich pozycja lub prysną czary magów czy kapryśnych i niestałych wróżek.
Owe
czarodziejskie
postacie, związane z naturą i mogące wpływać na ludzkie życie, przetrwały
w wierzeniach ludowych sprzed okresu chrześcijaństwa i często pojawiały
się w
opowieściach. To właśnie z tego materiału, przyswojonego w dzieciństwie
w chwilach tuż przed zaśnięciem, czerpali natchnienie do swoich historii
arystokraci
z
najświetniejszego dworu na świecie.
Cudownych zjawisk było zresztą w Wersalu wiele: ogromny park otaczający
pałac powstał z niczego w tak krótkim czasie, że przywodził na myśl
dotknięcie czarodziejskiej różdżki; strumienie wody tryskające z fontann
tworzyły
niewiarygodne
efekty,
a wieczorami stroje skrzące się od drogocennych kamieni i lśniące tęczowym
blaskiem jedwabie odbijały się w nieskończonej liczbie luster oświetlanych
przez nieprzeliczoną ilość świec. Podczas przyjęć najważniejszy był
efekt zaskoczenia i oto nagle otwierały się sufity lub zapadały podłogi
aby
zmienić w mgnieniu
oka dekoracje do kostiumowych występów dworzan.
Możemy sobie łatwo wyobrazić osłupienie młodych ludzi, którzy w tym
zaczarowanym świecie stawiali swoje pierwsze kroki. Wszystko tam
działo się pod hasłem
uprzejmości, ale wystarczał jeden prawdziwy krok, aby okryć się śmiesznością,
wzbudzić nienawiść
czy żywiołową zazdrość. Poparcie i rady dam dworu i dworzanina o
mocnej pozycji, konieczne były dla młodych ludzi debiutujących w trudnej
sztuce
bycia dworzaninem.
Życzliwe przyjęcie ze strony wysoko postawionej osoby gwarantowało
młodej szlachciance dobre zamążpójście, a prowincjuszowi o błękitnej
krwi świetną
karierę wojskową
bądź wzrost dochodów.
W parku wersalskim i w salonach królewskiej siedziby wszystkie spotkania
odbywały się według szczegółowej etykiety, która sprawiała, iż
cała francuska arystokracja
krążyła wokół swego władcy. Jednak spod cieniutkiej maski doskonałej
uprzejmości, języki rzucały stalowe błyski sztyletu, a kto nie
mógł wykazać się błyskotliwym
dowcipem, musiał pożegnać się ze wszystkimi nadziejami na sukces.
Łatwo więc było odnaleźć podobieństwa między ludowymi opowieściami
a baśniowym klimatem panującym na dworze i przekształcić naiwne
i proste historie w
wyrafinowane opowiadania, w których skromne i uczciwe dzieweczki
pod opiekuńczym skrzydłem
wróżki i pomimo knowań złej czarownicy, usidlały królewiczów i
władców.
Baśnie wzbogacone są jednak o szczegóły obce tradycji; stroje Oślej
Skórki nie pojawiają się dzięki czarom, lecz szyte są przez najzręczniejszych
krawców na rozkaz króla, z taką samą biegłością, z jaką w królewskich
pracowniach setki rzemieślników pracowały wyłącznie na potrzeby
dworu Francji.
O ile w Paluszku pojawia się jeszcze Wilkołak, to w Białej Kotce,
pióra Madame d'Aulnoy, królewicz, na wzór ówczesnych arystokratów,
w pałacu
pięknej koteczki
zajmuje się kolekcjonowaniem medalionów i dzieł sztuki, w cudowny
sposób napływających z całego świata.
Kiedy Król-Słońce się zestarzał, on i Markiza de Maintenon, jego
druga żona, położyli kres wszystkim tym mrzonkom. Oddana dobroczynności
i
wychowaniu biednych dziewcząt ze szlachetnych rodzin nie dopuściła
do ich uszu czarodziejskich
baśni, którymi rozkoszowało się poprzednie pokolenie. Jej moralizatorska
działalność
przytłumiła blask dworu skupionego wokół starego króla, który
żył dłużej od swoich dzieci i od swojej wspanialej przeszłości.
Baśń powróciła tam, skąd przyszła, aby wieczorami przysiadać
przy dziecinnych łóżeczkach, strojna jednak w błyskotki i
cuda pozostałe
jej po pobycie
na dworze.
strona z boksami
|